Tak wiem znowu mnie tu nie ma zbyt często, wybaczcie Kochani ... Wiem, że wiele z Was ma niedosyt postów.
Oddaje moje życie moim pasjom twórczo hipologicznym. A to wiaze się z działaniem- a nie tylko z gadaniem, czy pisaniem.
A i swoją drogą mam już takie nieco szalone serce targane, rozszarpywane co i rusz bardziej w strone sztuki, modelarstwa, rzeżby, czy zywych koni i jeżdziectwa!
***
Listopad i grudzień intensywnie, w gronie wybranych artystów, eksponowałam moje prace, oraz kalendarz na słynnej uliczce Via Cesarea sztuki w Genova, Italy.
Niesamowite doświadczenia, wrażenia i możliwośc konfrontancji i wielogodzinnych rozmów na temat twórczości wraz z innymi artystami, oraz kolekcjonerami sztuki.
